czwartek, 30 kwietnia 2015
PROLOG
Mam na imię Mia i mam dziewiętnaście lat. Pochodzę z Warszawy, gdzie się urodziłam i mieszkam, aż do dziś. Kiedy mama wyjechała rok temu do Niemiec, z powodu nowej pracy poznała tam mężczyznę, którego imienia nie znam, wiem tylko, że postanowiła odejść od mojego ojca, dla niego. Tata zwykły pracoholik nie miał nigdy na nic czasu. Często wyjeżdżał w delegację, więc mama postanowiła wprowadzić się do nowego mężczyzny, a co za tym idzie zabrała mnie ze sobą. Nie byłam zbyt zadowolona z decyzji mamy, tym bardziej, że ojciec miał zostać tutaj sam. Widziałam jak przygnębiła go wiadomość mamy. Ona nawet nie chciała słuchać jak jej mówiłam, że nie chce jechać. Niby fajnie, bo Niemcy, ale nie dla mnie, nie dla wielkiej fanatyczki Borussii Dortmund. Okazuje się że moja mama postanowiła mnie zabrać do Monachium, bo tam jej nowy partner mieszka, nawet nie mogłam nic powiedzieć, bo mama nie chciała mnie słuchać. Zawsze sobie mówiłam, że pierwszy stadion niemiecki na jakim postawię swoją nogę będzie właśnie Signal Iduna Park. W najgorszych koszmarach mi się nie śniło, że mogłabym mieszkać w Monachium. Jestem kibicem Borussii już 10 lat. Pamiętam, że jako mała dziewczynka bardzo fascynował mnie styl gry i determinacja tej drużyny.. ten klub był inny niż każdy co sprawiało, że z każdym dniem coraz bardziej byłam w nim zakochana, bo jak to się mówi "Borussen to przysięga do końca życia"
Subskrybuj:
Posty (Atom)